Co powinien zawierać dobry naturalny krem pod oczy?

krem pod oczy, składniki, jaki wybrać, jak nakładać

Zastanawiasz się jak wybrać dobry naturalny krem pod oczy? Skóra pod oczami jest znacznie cieńsza niż ta w innych rejonach twarzy. To natomiast powoduje, że trzeba ją nieco inaczej pielęgnować. Problemy takie jak cienie czy zmarszczki pod oczami dodają nam lat i są powodem niezadowolenia, ale na szczęście można im skutecznie przeciwdziałać. Rozwiązaniem są kosmetyki ekologiczne z konkretnymi składnikami. Przeczytaj co powinien zawierać dobry naturalny krem pod oczy, aby jego używanie przyniosło oczekiwane efekty.

Naszych TOP 6 naturalnych składników w kremach po oczy

U niektórych kobiet skóra pod oczami nie sprawia większych problemów, ale część Pań skarży się na przesuszenie, worki pod oczami czy utratę jędrności. Bronią przeciwko tym defektom może być odpowiednio dobrany krem pod oczy. Zobacz jakich naturalnych składników w nim szukać, aby jego stosowanie przyniosło oczekiwany efekt

  1. KOFEINA

    Wyciąg z kawy poprawia mikrokrążenie w skórze i minimalizuje widoczność cieni pod oczami. Poprawa mikrokrążenia powoduje również, że zmniejszeniu ulega opuchlizna (np. ta poranna albo spowodowana długotrwałą pracą przed monitorem). W naturalny krem pod oczy z kofeiną powinny zainwestować w szczególności te Panie, które borykają się z problemem zatrzymywania wody w organizmie lub pracują przed komputerem.
    Polecamy: Rozjaśniajaco-energetyzujacy krem pod oczy z kofeina Clochee

  2. ZIELONA HERBATA

    Wyciąg z zielonej herbaty wykazuje działanie silnie antyoksydacyjne, czyli innymi słowy, niszczy wolne rodniki odpowiadające w dużej mierze za postępujący proces starzenia się skóry. Krem pod oczy z zieloną herbatą rozjaśni cienie oraz odświeży i napnie delikatną skórę pod oczami. Idealnym rozwiązaniem będzie też wybranie kremu 2 w 1, czyli pielęgnującego i jednocześnie posiadającego filtr SPF. Jednym z takich kosmetyków jest krem pod oczy Make Me Bio.
    Sprawdź: Korygujący krem pod oczy Zielona Herbata Mokosh

  3.  OLEJ KOKOSOWY I OLEJ ARGANOWY

    Oleje doskonale nawilżają i natłuszczają delikatną skórę pod oczami. Bogactwo kwasów Omega sprawia, że skóra po zastosowaniu olejku jest odżywiona a jej płaszcz lipidowy odbudowany. Czyste zimnotłoczone oleje mogą być też nakładane bezpośrednio na skórę bez rozcieńczenia. Wystarczy cienka warstewka, żeby rano obudzić się z promiennym i świeżym spojrzeniem.

  4. WITAMINY

    W naturalnych kremach pod oczy szukaj przede wszystkim witamin A i E, czyli tzw. witamin młodości. Jak również witaminy C, która jest bardzo silnym antyoksydantem, a także witaminy K, która działa uszczelniająco na naczynia krwionośne i minimalizuje sińce pod oczami. Ekologiczny krem pod oczy z kompleksem witaminowym to pielęgnacyjna bomba, która odmładza i przeciwdziała starzeniu.
    Polecamy: Intensywny żel pod oczy John Masters Organics

  5. ALOES

    Aloes jest znany ze swoich pielęgnujących i regenerujących właściwości. Zawiera witaminy A, E i C, a także kompleks witamin z grupy B. Doskonale nawilża skórę oraz chroni ją przed promieniowaniem UV i mrozem. Naturalny krem pod oczy z aloesem może być stosowany nawet w przypadku stanów zapalnych oczu, bo wykazuje działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze.

  6. ŚWIETLIK LEKARSKI

    Wyciąg ze świetlika to jeden z najpopularniejszych składników naturalnych kosmetyków pod oczy. Rewelacyjnie koi podrażnienia, uelastycznia skórę, działa przeciwzapalnie i bakteriostatycznie, dzięki czemu może być stosowany nawet w przypadku zapalenia spojówek czy alergii. Świetlik uszczelnia naczynia krwionośne oraz przeciwdziała powstawaniu obrzęków.

Mamy nadzieję, że teraz łatwiej będzie ci wybrać naturalny krem pod oczy, który odpowiada potrzebom twojej skóry 🙂

Jak dbać o cerę naczynkową – krótki poradnik pielęgnacji

pielęgnacja cery naczynkowej, jak wyglada cera naczynkowa zdjęcie

Jak dbać o cerę naczynkową?

Cera naczynkowa jest cerą bardzo problematyczną, ale odpowiednio pielęgnowana może być piękna przez długie lata. Konieczna jest tylko świadomość tego, co jej nie służy, a co wręcz przeciwnie – koi ją i odżywia. W tym przypadku świetnym rozwiązaniem są przede wszystkim kosmetyki naturalne oraz dbałość o to, żeby nie przegrzać ani nie podrażnić skóry.

Jaka to cera – naczynkowa?

Cera naczynkowa jest cerą, w której naczynia krwionośne nie obkurczają się tak, jak powinny, przez co buzia ma czerwony odcień. Ściany naczynek krwionośnych są słabe i często dochodzi do tworzenia się tzw. pajączków, czyli stale rozszerzonych naczynek.
Z cerą naczynkową borykają się przede wszystkim panie, co jest efektem działania estrogenów, które rozluźniają mięśniówkę naczyń krwionośnych. U kobiet skóra jest też cieńsza i delikatniejsza niż u mężczyzn, co dodatkowo potęguje efekt widoczności naczynek.

Jak pielęgnować cerę naczynkową?

Pielęgnacja cery naczynkowej nie jest trudna, ale żeby przynosiła spodziewane efekty, musi być dobrze przemyślana i przede wszystkim systematyczna.

  • Stosuj kosmetyki naturalne przeznaczone do cery naczynkowej lub alergicznej.
  • Kup delikatnie działający peeling enzymatyczny.
  • Myj twarz w przegotowanej wodzie, przemywaj płynem micelarnym i spryskuj ją wodą termalną.
  • Stosuj naturalne maseczki i chroń twarz kremem z filtrem.
  • W mroźne dni nakładaj na skórę grubszą warstwę tłustego kremu.
  • Wybieraj preparaty pielęgnacyjne ze składnikami takimi jak: witamina C np. serum z witaminą C (wzmacnia i uszczelnia naczynka), rutyna (wzmacnia ściany naczyń włosowatych) czy ekstrakt z miłorzębu japońskiego. Dbaj też o odpowiednią podaż witaminy C w diecie.
  • Używaj korektora z zielonymi pigmentami, gdyż doskonale maskuje on wszelkie zaczerwienienia.

Czego unikać w pielęgnacji cery naczynkowej?

Cerze naczynkowej szkodzi przede wszystkim wysoka temperatura. Dlatego niewskazane jest opalanie (również solarium) oraz parówki. Szczególną uwagę należy zwrócić na skład kosmetyków do pielęgnacji. Z pewnością dobrze dobrany naturalny krem do twarzy będzie dla niej świetnym rozwiązaniem.

Wyeliminuj przede wszystkim:

  • Wszystkie kosmetyki ze składnikami drażniącymi i rozgrzewającymi – mocznik, alkohol etylowy, mentol, mocne kwasy owocowe czy glikol propylenowy.
  • Mechaniczne peelingi oraz ostre gąbki i szczoteczki do mycia twarzy.
  • Mycie w bardzo zimnej lub gorącej wodzie.
  • Intensywne pocieranie twarzy szorstkim ręcznikiem czy nadmierne naciąganie jej (np. podczas demakijażu).
  • Intensywne ćwiczenia mięśni twarzy – przede wszystkim te, które mocno rozgrzewają lub napinają skórę.
  • Ekspozycję na słońce, szczególnie w godzinach 11-15. Promieniowanie UV doprowadzą nie tylko do rozszerzenia naczynek, ale też do utraty kolagenu, który otacza je w skórze.
  • Zabiegi takie jak mikrodermabrazja, mezoterapia mikroigłowa czy mechaniczne oczyszczanie skóry.

Cerę naczynkową można poskromić. Prawidłowo pielęgnowana odwdzięczy się doskonałą kondycją. Będzie ukojona, koloryt wyrównany, a pajączki mniej widoczne.

Właściwości pokrzywy – dla zdrowia i urody

świeża pokrzywa na napar o właściwościach zdrowotnych

Swą parzącą naturą mocno broni się przed zerwaniem – tak jakby całą moc fantastycznych właściwości pokrzywa chciała zachować tylko dla siebie… Na nic jednak jej starania. Od wieków wiadomo bowiem, że nieprzyjemna w dotyku roślina jest niezastąpiona w wielu leczniczych i kosmetycznych kuracjach. Tak więc zamiast od razu sięgać po chemiczne preparaty – w wielu przypadkach warto, a nawet powinno się korzystać z tego, co ma nam do zaoferowania sama natura.

Pokrzywa – właściwości lecznicze

Wśród leczniczych właściwości pokrzywy warto wymienić:

  1. Pomaga w niedokrwistości.
    Pokrzywa zawiera mnóstwo chlorofilu, kwasu foliowego, miedzi i żelaza – a to składniki, które wpływają pozytywnie na tworzenie się hemoglobiny i czerwonych krwinek.
  2. Działa moczopędnie.
    A więc jest świetna w przypadku chorób związanych z nerkami i drogami moczowymi. Fantastycznie oczyszcza i pomaga w pozbyciu się kamieni.
  3. Leczy artretyzm i reumatyzm oraz zapobiega osteoporozie.
    Wraz z moczem pokrzywa ułatwia usuwanie kwasu moczowego, który często powoduje ból, stany zapalne i obrzęk stawów. Ponadto zawiera wzmacniające kości wapno i krzem.
  4. Oczyszcza organizm z toksyn.
    Pokrzywę powinni stosować wszyscy, którzy przez długi czas przyjmują leki, a także ci, którzy jedzą przetworzone sklepowe produkty. Napar i sok z pokrzywy pomagają przy zatruciach wątroby.
  5. Walczy z katarem siennym.
    Łagodzi objawy alergii prawdopodobnie dzięki zawartym w niej flawonoidom.
  6. Pokrzywa usuwa nadmiar wody z organizmu, redukując opuchliznę.
  7. Reguluje trawienie, przez co ułatwia walkę z nadprogramowymi kilogramami.
  8. Wzmacnia naturalną odporność organizmu

Pokrzywa – właściwości kosmetyczne

Pokrzywa jest stosowana zewnętrznie – jako dodatek do kremów, żeli do twarzy, płukanek do włosów i szamponów. W każdym wypadku sprawdza się doskonale.

  1. Pielęgnuje cerę tłustą.
    Chyba najbardziej znaną spośród kosmetycznych właściwości pokrzywy jest jej wpływ na cerę tłustą. Działa oczyszczająco, ściągająco i przeciwzapalnie. Ma też właściwości antybakteryjnie i ogranicza łojotok.
  2. Zwalcza łupież.
    Płukanki i szampony z dodatkiem pokrzywy eliminują ten męczący czasem nawet miesiącami problem.
  3. Wzmacnia włosy.
    Dzięki pokrzywie włosy stają się mocniejsze, bardziej wygładzone i zregenerowane. A to z kolei sprawia, że mniej ich wypada.

Pokrzywa – jak wykorzystać ją w kuchni, jak zbierać?

W kuchni pokrzywę można wykorzystać  na wiele sposobów, nie tylko w herbatach. Jest pysznym dodatkiem do zup, sałatek, omletów, tart i koktajli. Najsmaczniejsza jest ta zbierana wiosną, od kwietnia do czerwca, rosnąca w zacienionych miejscach. Zbieramy tylko górną część rośliny (max. 3 górne piętra) i to zanim pokrzywa zakwitnie. Starsze liście są włókniste i twarde.

Oczywiście zbieranie może być nieprzyjemne, ale wystarczy zaopatrzyć się w rękawiczki, aby uchronić się od nieprzyjemnego poparzenia. Liście pokrzywy po sparzeniu gorącą wodą przestają parzyć, dzięki czemu można je swobodnie dodawać do sałatek. Sparzone i przepłukane bardzo zimna wodą zachowają dodatkowo swój żywo-zielony kolor.

Pokrzywa – przeciwwskazania

Jak wszystko, na co tylko się decydujemy – również i pokrzywę należy stosować i spożywać z głową. Chodzi przecież o to żeby skorzystać z właściwości pokrzywy, a nie sobie zaszkodzić.

Lekarze odradzają pokrzywę kobietom borykającym się z chorobami dróg rodnych. Przeciwwskazaniem są między innymi cysty na jajnikach i macicy.

Trzeba wiedzieć także, że wzmacnia ona działanie leków przeciwcukrzycowych i przeciwzakrzepowych, a ze względu na pobudzanie przez nią produkcji krwi – niebezpieczne jest przyjmowanie jej w okresach przed i po zabiegach chirurgicznych. Może bowiem spowodować krwotok.

Kosmetyki Mokosh: naturalnie słowiańska energia

naturalne kosmetyki mokosh, masło do ciała żurawina, opakowanie zero waste

Naturalne kosmetyki Mokosh są pełne dobra. Zawarte w minimalistycznych opakowaniach, obfitują w ekologiczne surowce. A stworzono je po to, by dopieszczać skórę ciała i twarzy. I nie ma w tym ani krzty przesady! Wystarczy spojrzeć na składy 🙂 No i na wartości, które tworzą całą ideologię marki.

Mokosh – skąd taka nazwa marki kosmetycznej?

Ano właśnie. Nazwa ma tutaj niemałe znaczenie, bo niesie za sobą ogrom ukrytych treści… Pochodzi bowiem od słowiańskiej bogini o imieniu Mokosz, która wedle dawnych wierzeń miała opiekować się m.in. ziemią, wodą i… kobietami. Marka kosmetyczna Mokosh doskonale wypełnia to zadanie, korzystając z wody i płodów ziemi, aby dbać o kobiety. Choć… w zasadzie nie tylko o nie.
Najważniejsze jest jednak to, że w swoich kosmetykach polski producent korzysta z darów natury z pełnym jej poszanowaniem, tworząc produkty dla tych, którzy z uwagą czytają etykiety, i którym składy nie są obojętne.

Mokosh – kosmetyki i wartości

Marka opiera swoją działalność na trzech podstawowych filarach, z których każdy jest równie ważny. Podoba nam się, bo to naprawdę piękne wartości.

1. Po pierwsze, szacunek.

I to szacunek nie tylko do innych, do ich odmienności i odrębności, ale przede wszystkim do siebie samych. Marka kładzie nacisk na to, by każdy mógł codziennie znaleźć czas na zadbanie o swoje ciało i umysł. Wystarczy chociażby kwadrans. A naturalne kosmetyki Mokosh mają wznosić te krótkie chwile relaksu na nieco wyższy poziom. Z szacunku dla klienta firma dba o jak najlepsze składy i pełną informację na temat użytych substancji.

2. Po drugie, brak kompromisów.

Marka nie chodzi na łatwiznę. Wykorzystywane surowce są najwyższej jakości, a kosmetyki Mokosh oznaczone symbolem „100%” rzeczywiście nie zawierają żadnych innych dodatków. Płynne specyfiki zamykane są w buteleczkach z ciemnego szkła, by nie narażać ich na kontakt ze światłem i utratę cennych właściwości. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik.

3. Po trzecie, ciągłe poszukiwanie.

Nawet dysponując już świetnym asortymentem, Mokosh nie osiada na laurach. Ciągle szuka, sprawdza, eksperymentuje i odkrywa. Dociera też do zapomnianych receptur, które mogą zachwycić współczesnych użytkowników. Umiejętne łączy tradycyjną wiedzę z nowoczesnymi badaniami, które są w stanie potwierdzić ich skuteczność.

Czyż to nie brzmi cudownie? Gdyby tylko cały świat był tak skonstruowany, mielibyśmy tutaj raj na ziemi!

Kosmetyki Mokosh – dwie przemyślane linie kosmetyków

Przeglądając ofertę marki, odnieśliśmy wrażenie, że nic tutaj nie jest dziełem przypadku, a wszystko zostało starannie dobrane, połączone i dopasowane. Kosmetyki Mokosh dzielą się na dwa rodzaje – bazowe i wieloskładnikowe, z których absolutnie każdy może wybrać coś dla siebie, odpowiednio do swoich potrzeb i preferencji.

Kosmetyki Mokosh – linia bazowa

Kosmetyki Mokosh z linii bazowej to jednoskładnikowe specyfiki, które można stosować samodzielnie lub w połączeniu z innymi, aby uzyskać zamierzony efekt lub rozwiązać jakiś problem. To wszystkie oleje, hydrolaty, glinki i sole. Mokosh poleca łączyć je w tzw. rytuały, czyli zabiegi pozwalające na urządzanie sobie w weekendy (albo częściej!) domowego spa.

I tak, przykładowo, ekologiczny olej arganowy, glinka biała, sól jodowo-bromowa i olejki: pomarańczowy, lawendowy i ylang ylang umożliwiają wykonanie relaksującego rytuału, który obejmuje maskę na twarz, peeling całego ciała oraz kąpiel. Podobne zestawy kosmetyków Mokosh mogą składać się na rytuały wzmacniające odporność, antycellulitowe i odmładzające. Całkiem profesjonalne, a jednak wykonywane w komfortowym zaciszu własnego domu.

Dla dzieci i niemowląt polecamy natomiast olej arganowy lub olej jojoba Mokosh – zapewniające w 100% bezpieczną pielęgnację. Oczywiście do stosowania samodzielnie, już bez żadnych rytuałów. 😉

Kosmetyki Mokosh – linia wieloskładnikowa

To z kolei starannie dobrane kompozycje, które bazują na ekologicznych surowcach – takich jak olej kokosowy czy masło shea. Są bardzo łatwe i szybkie w użyciu, a dodatkowo cudownie pachną.

Wśród nich znajdziemy np. krem pod oczy z zieloną herbatą , eliksir do paznokci z żurawiną, peeling do ciała wzbogacony o wyciąg z ogórka czy też eliksir ujędrniający do twarzy i ciała o zapachu pomarańczy. Mogą one z powodzeniem stanowić część codziennej pielęgnacji.

Kosmetyki Mokosh – opinie EcoAndWell.pl

Zdajemy sobie sprawę z tego, że szeroka gama produktów tej marki z jednej strony cieszy, a z drugiej powoduje rodzenie się w naszej głowie pytania: co wybrać dla siebie?

Nasza rada jest taka. Wybierz efekt, jaki chcesz osiągnąć (np. odprężenie po ciężkim tygodniu, ujędrnienie skóry), i skomponuj sobie z kosmetyków Mokosh jeden kompleksowy rytuał. Następnie zastanów się, co wchodzi w skład Twoich codziennych zabiegów pielęgnacyjnych i wybierz 2-3 kosmetyki odpowiednie do rodzaju Twojej skóry. A w razie potrzeby – stopniowo uzupełniaj kosmetyczkę.

Pamiętaj, że nie o ilość tutaj chodzi, a o jakość pielęgnacji. Testuj produkty i sprawdzaj, które z nich Twoje ciało przyjmuje najlepiej.

5 pomysłów na drobny prezent od Zajączka

Pomysły na prezent od Zajączka. Kosmetyki naturalne. Inspiracje na prezent: Hagi, Yope, Lily Lolo, Clochee, Born to Bio

Tradycja prezentów od Zajączka przywędrowała do nas z Niemiec. Nie jest ona tak silna jak Gwiazdka i Mikołajki, ale jest równie miła. A że Wielkanocne prezenty powinny być słodkie, mamy dla Was 5 pomysłów na prezent od Zajączka … prawie czekoladowy.

  1. Błyszczyk Lily Lolo – prezent od Zajączka pachnący… czekoladą

    Błyszczyk to prezent zawsze trafiony. A te od Lily Lolo nie tylko podkreślają urodę, ale także pielęgnują. Ich formuła jest bowiem oparta o olej jojoba i wzbogacona o witaminę A. W efekcie usta wyglądają podwójnie kusząco – mają delikatnie podkreślony kolor i są gładkie i zadbane. Najprzyjemniejsze jest jednak to, że błyszczyk pachnie delikatnie czekoladą.

  2. Scrub Hagi z gałką muszkatołową i cynamonem… upominek bardzo słodki, bo cukrowy

    Już kilkukrotnie pytano nas czy można go zjeść 😉 No cóż, skład ma całkiem naturalny, ale nie radzimy konsumpcji. Dużo bardziej niż kubki smakowe ucieszy on skórę. Peeling zrobiono na bazie cukru trzcinowego, który doskonale złuszcza martwy naskórek, a przy okazji masażu pobudza mikrokrążenie. Dodane oleje i masło shea dostarczają skórze moc składników odżywczych. Zapach wprawia w dobry nastrój i rozgrzewa, co przy kapryśnej wiosennej aurze jest z pewnością jego dodatkowym atutem.

  3. Balsam do rąk YOPE… podarunek o słodkim zapachu Miodu z bergamotką

    Balsam Yope pokochają suche i spierzchnięte dłonie. Jego skład jest oparty o 4 olejki roślinne i ekstrakt z miodu. Doskonale pielęgnuje skórę, a jego niebanalne opakowanie dodaje uroku łazience, kuchni czy innemu pomieszczeniu, w którym go trzymacie. Jedno jest pewne, warto jest go mieć pod ręką.

  4. Lekki balsam do ciała Clochee Czekolada i kumkwat… prezent rozpieszczający skórę i zmysły

    Zacznijmy od zmysłów – zapach tego balsamu odpręża i relaksuje, a jego lekka konsystencja sprawia, że nie pozostawia na skórze tłustego filmu, którego wiele z nas nie lubi. Jeśli chodzi o właściwości pielęgnacyjne, to balsam Clochee przede wszystkim nawilża, poprawia elastyczność skóry i opóźnia proces jej starzenia się. A to wszystko dzięki doskonale dobranym składnikom naturalnym.

  5. Żel pod prysznic … dla spragnionych wakacji w prezencie na Wielkanoc

    Wiosna to dobry czas żeby zaplanować wakacje. A po prysznicem marzy się doskonale, szczególnie jeśli skóra pachnie wanilią i kokosem. W składzie żelu Born to Bio Kokos i Wanilia nie znajdziecie SLS’ów, parabenów i silikonów. Delikatnie oczyszcza i  pielęgnuje skórę. Polecamy wszystkim, którzy chcą dać prezent od Zajączka, który jest namiastką lata.

Farby Naturigin: efekty i subiektywne wrażenia

Naturalna farba do włosów Naturigin, odcień blond, kolor 8.1

Lubimy opinie z pierwszej ręki. Zobaczcie co o farbach Naturigin sądzi gość naszego bloga – Ania Pietrasik.

Zachęcona doskonałymi opiniami na temat farb Naturigin, a także ich organicznym składem, po latach stosowania wyłącznie chemicznych specyfików do koloryzacji, w końcu zdecydowałam się na wypróbowanie czegoś naturalnego.

Byłam po prostu ciekawa efektów, tym bardziej, że włosy mam – łagodnie mówiąc – dość problematyczne.

Ogólna kondycja i rodzaj włosów przed użyciem farby Naturigin

Moje włosy są z natury bardzo suche, mocno porowate, z tendencją do puszenia się. Na dodatek są też niezwykle gęste i grube. Tak więc gdy tylko lekko się napuszą (szczególnie pod wpływem wilgoci), wyglądam jak owca przed strzyżeniem. Dosłownie.

Dlatego właśnie stwierdziłam, że zupełnie odstawiam chemię i stawiam na naturę. Od razu tutaj zaznaczam, że nie spodziewałam się cudu po pierwszym farbowaniu. Mam świadomość tego, że o włosy suche należy dbać ciągle, a poprawa ogólnej kondycji wymaga regularnej, intensywnej pielęgnacji. Chwila zaniedbania i wracamy do punktu wyjścia.

Aha, muszę jeszcze wspomnieć o kolorze wyjściowym moich włosów. Były to odcienie rudości z tu i ówdzie jaśniejszymi refleksami. Po 8 latach farbowania na rudo, poczułam chęć zainicjowania jakichś zmian. Wybrałam więc farbę Naturigin Light Ash Blonde 8.1, by stonować trochę ten intensywny kolor i powoli zacząć proces jego rozjaśniania.

Farba Naturigin – wrażenia i efekty

Po otwarciu opakowania farby Naturigin okazało się, że cały zestaw wygląda dokładnie tak, jak w przypadku znanych mi dobrze farb chemicznych. Krem koloryzujący, aktywator, odżywka i rękawiczki. Przeskanowałam wzrokiem ulotkę – samo farbowanie również miało przebiec identycznie. Super! Nie trzeba uczyć się nowych trików.

Nie obyło się jednak bez trzech niespodzianek. Dwóch pozytywnych i jednej… nieco mniej, ale do zaakceptowania.

Po pierwsze farba Naturigin ma superprzyjemny zapach. W porównaniu do amoniakowych odpowiedników – wprost nieziemski. Od razu czuć, że chemii tutaj nie ma.

Po drugie, konsystencja – farba Naturigin jest nieco rzadsza, mniej pieniąca się. To również oznaka, że nie dodano sztucznych substancji.

Po trzecie, włosy podczas mycia – hmn… strasznie sztywne, sprawiające wrażenie sklejonych. To to niezbyt przyjemne zaskoczenie. Nie mam pojęcia skąd ten efekt. Lekką poprawę odczułam po zastosowaniu odżywki. Włosy na mokro w dalszym ciągu jednak bardzo ciężko było rozczesać.

Pozostawiłam je więc do naturalnego wyschnięcia i… okazało się, że wróciły do normalnego stanu. Ba, mało tego! Okazały się dość miękkie w dotyku i naprawdę pięknie pachnące.

A efekt zdecydowanie przerósł moje oczekiwania. Farbując rude włosy na popielaty blond nie przypuszczałam, że zmiana będzie tak znacząca. Mysie odrosty stały się jaśniejsze, a intensywna miedź uległa naturalnemu stonowaniu, lekko zlewając się z jasnymi pasmami. I to wszystko wyłącznie za sprawą naturalnych składników! Niesamowite.

Jeżeli miałabym ocenić farbę Naturigin, dałabym jej 4,5 punktu na 5 możliwych. Połówkę odejmuję za uczucie sztywności i trudności w rozczesywaniu na mokro tuż po koloryzacji. Reszta to same plusy – zapach, konsystencja, skład, no i rewelacyjne rezultaty.